• Czcionka:
  • A
  • A+
  • A++
  • zresetuj wielkość interlinii
  • włącz wiÄ™kszÄ… interlinie+
  • Kontrast:
  • wĹ‚acz kontrast
  • wyĹ‚acz kontrast
  • Mapa strony:
  • mapa strony

Cele:

Stymulowanie rozwoju i inspirowanie twórczych działań .
Uwrażliwienie na piękno słowa mówionego.
Wytwarzanie pozytywnych relacji i postaw
Rozwijanie umiejętności posługiwania się językiem literackim.
Rozwijanie umiejętności przedstawiania utworów za pomocą gestu, mimiki, ruchu.
Wdrażanie do posługiwania się mową poprawną pod względem gramatycznym i fleksyjnym.
Rozwijanie zainteresowań czytelniczych jako źródła wiedzy i przeżyć.
Rozwijanie aktywności twórczej w zakresie słowa mówionego.
Rozwijanie umiejętności operowania głosem pod względem intonacyjnych.
Formy:
zabawy naśladowcze,
zabawy z elementami dramy i pantonimy,
inscenizowanie ruchem wierszy, piosenek,

Metody:
drama,
pantomima,
pedagogika zabawy,
gry i zabawy integracyjne,
aktywność ruchowa.
AKT I

( Scena przyozdobiona jest wizerunkiem zamku. Królowa siedzi przy stoliku ze zwierciadłem, a Śnieżka myje podłogę. Na scenie pojawia się Narrator)
NARRATOR
Dawno ,dawno temu w wielkim pałacu mieszkała mała królewna o jasnej i delikatnej cerze. Wszyscy nazywali ją Śnieżką.
Dobre serduszko dziewczynka  miała.
Lubiła kwiaty, ptaki  kochała.

Narrator  II
Śnieżka swojej mamusi nie  miała,
A królowa- zła macocha jej nie kochała.
Przed swym magiczny  lustrem stawała
I takie pytanie wciąż  zadawała:

Królowa :
Lustereczko powiedz przecie kto jest najpiękniejszy  w świecie?

Lustro :
Królowo, jesteś piękna jak gwiazda na niebie
Na całym świecie nie ma piękniejszej od ciebie.

Narrator  III
Mijają lata, szumi las  z wodą, a Śnieżka wszystkich zachwyca urodą:

W tym czasie  na scenę wbiega rozradowana Śnieżka. Tańczy wokół drzew, kwiatów, odzywają się motylki
Motylki:- Jak  ona  wyrosła.
– Jaka ona piękna
(słyszy to królowa)
2

Królowa:

Jaka ona piękna?
Piękna  jestem  tylko  ja !
Ha, ha, ha …śmiejąc  się, podchodzi do lustra i pyta:)
Lustereczko, lustereczko, powiedz przecie,
Kto najpiękniejszy jest na świecie?
ZWIERCIADŁO
Królowo, jesteś piękna jak gwiazda na niebie,
ale Śnieżka jest tysiąc razy piękniejsza od Ciebie
KRÓLOWA

Co? Ona piękniejsza, nie doczekanie Twoje!
Myśliwy!

MYŚLIWY

Jestem, Pani.

KRÓLOWA

Nie mogę dłużej patrzeć na tę dziewczynę!
Jeszcze dziś wyprowadzisz ją do lasu nich zginie!

MYŚLIWY
Ależ, Pani…

MYŚLIWY
Chodź ze mną, Śnieżko do lasu, Królowa nakazała Ci nazbierać kwiatków.
3
ŚNIEŻKA
Bardzo chętnie, chodźmy.
(Śnieżka zbiera kwiatki, nuci sobie tę samą piosenkę, którą śpiewał Królewicz-muzyka z kasety). Myśliwy z mieczem w ręku stoi za Śnieżką, słychać grozę w muzyce, Myśliwy zamachuje się nad głową Śnieżki mieczem, Ta odwraca się i ze strachu upuszcza zebrane kwiatki…)

MYŚLIWY
Królowa kazała mi cię tu zostawić….
Śnieżka:
Dlaczego ona mnie tak nie lubi?

MYŚLIWY
Nie wiem?
Uciekaj, biedne dziecko. Powiem Królowej, że Cię zostawiłem.., ale Ty nigdy nie wracaj do zamku! Słyszysz, nie wracaj!
( Śnieżka idzie przez las wącha kwiaty

Śnieżka:
Jakie piękne kwiaty i motylki na nich.. trochę mi smutno…. Może ich obudzę, to zatańczą ze mną ?

Taniec……………………………..

Motyle :
Jaka jesteś piękna jak urosłaś?
Śnieżka :
Jest mi smutno ,macocha mnie nie lubi i kazała mi zostać w lesie….
Motyle:

Cóż ja pomóc ci nie mogę,
Bo w daleką ruszam drogę.
Jestem taki mały, słaby,

4

Może coś poradzą żaby.
Albo myszy lub ślimaki,
Może jakieś leśne ptaki.
Kiedy spotkam jakieś zwierzę
Całą sprawę mu powierzę.
Że w potrzasku jest dziewczynka
i ze strachu drży i płacze.

My jesteśmy motylkami,
Kolorowe skrzydła mamy.
I fruwamy tu i tam,
Gdzie słoneczko świeci nam
I na dół i w górę, z kwiatka na kwiatek,
Tu z przodu stokrotka, a z tyłu bławatek.
Więc lecę radośnie to tu i tam,
Bo skrzydełka przecież mam.
My motylki tak już mamy,
że latamy nad łąkami nad lasami ,
Możesz z nami lecieć też ,jeśli tylko tego chcesz.

Narrator:
Śniezka smutna i zmęczona odchodzi ….
AKT IV
(Na scenie pojawia się plansza z namalowaną chatką krasnoludków i wschodzące słońce. Śnieżka budzi się, przeciera oczy, wstaje i kieruje się w stronę chatki.)

ŚNIEŻKA
Cóż, to, domek? Może tam znajdę jakiś kąt, bo jestem bardzo zmęczona. O, podoba mi się, ma nikogo O, malutkie krzesełko, siedem takich krzesełek. Musi być siedmioro małych dzieci. Siedem małych brudasów. Ależ tu wszędzie kurz, a tam pajęczyny w każdym kącie, jej, jej, jej. A gdzież mają miotłę?
5

Nikt tu chyba nie sprząta. Pewnie nie mają mamy. Sprzątnę tu trochę, to może pozwolą mi zostać?

zmęczona kładzie się na łóżku i zasypia.)
Z oddali słychać cichą melodię z kasety. Potem siła melodii narasta i pojawiają się na scenie Krasnale z kilofami zrobionymi z drewna, z latarenką i śpiewają :
KRASNALE
Hej, ho, hej, ho do domu by się szło. Hej, ho, hej, ho do domu by się szło.

Nas siedmiu krasnoludków,
bierzemy ziemi złoto.
Robimy to radośnie,
Robimy to z ochotą.

Mieszkamy sobie w lesie.
Kochają nas zwierzęta.
Sprzątamy raz do roku.
Myjemy się od święta.

Dopiero wtedy skrzacie ,
Rozumie się, że żyjesz,
Gdy żona ci nie zrzędzi,
Śpisz, śpiewasz, jesz i tyjesz.

Jak dobrze być krasnalem,
Mieć małą leśną chatkę.
I sześciu dobrych druhów, 5
Brudasów tak jak ty.

MĄDRALA
Stójcie wszyscy, ani kroku! Ktoś otworzył drzwi od domu.

PSIK
Nic nie widać w sosen mroku
Trzeba podejść po kryjomu.
6

WSTYDEK
Lepiej stójmy, coś tam siedzi.
Może smok a może zmora
naszła leśne to zacisze?
SMUTUŚ
Widzę chyba ślad potwora…
ZASPAŁEK
Co mówicie? Nic nie słyszę.
Prześpię się tu małą chwilkę.
Zbudźcie mnie tak za godzinkę.

FAJTŁAPEK
Chciałem cicho się zakradnąć.
Obejść chatkę parę razy
i zaskoczyć tak potwora:
Bach go w głowę i do wora!

WSTYDEK
Mo-o-o-że le-e-piej chodźmy-my sobie,
Po-po-szukamy no-nowej chatki.
A ten potwór niech zostanie,
I nie ro-ro-bi z nas sa-łatki.

GDEREK
Nie. Razem wnet go pokonamy! 6

SMUTUŚ
Ja się boję. (Popłakuje) Chcę do mamy.

MĄDRALA
Cicho wszyscy. I słuchajcie.
To nasz dom. Trzeba go bronić!

7

(wchodzą do chatki, podchodzą do stolika…)

WSTYDEK
Ktoś siedział na moim krzesełku.
MĄDRALA
Ktoś jadł z mojego talerzyka
APSIK
Ktoś ułamał kawałek mojego chlebka.
ZASPAŁEK
Ktoś używał mojego widelczyka.
GDEREK
Ktoś kroił moim nożykiem
FAJTŁAPEK
Ktoś wchodził do mojego łóżeczka.
Ktoś upił z mojego kubeczka. (podchodzi do śpiącej Śnieżki)
MĄDRALA
Jeżeli ktoś tu jest, nie ucieknie nam!  7
SMUTUŚ
FAJTŁAPEK
Wszystkim skrzatom to ogłaszam:
To nie potwór! (potyka się i przewraca)
O, przepraszam.
To dziewczynka. Jest bardzo ładna. Piękna.Cudna.
Śliczna jak anioł
GDEREK
E-e-e, e- e- e anioł, to jest kobieta!
Ja bym za nią grosza nie dał.
Z kobietami zawsze bieda .
Taki spokój był w tym kątku.
Ta wprowadzi swe porządki,
Zachowania i nawyki.
Każe przyszyć nam guziki,
Sprzątać, myć się do śniadania,
Może uczyć się czytania!

8

Oszaleję! Wielkie nieba!
MĄDRALA
Cicho, obudzicie ją.

ŚNIEŻKA
Dobry wieczór!..

MĄDRALA
Witaj w naszych skromnych progach,
Co przywiodło Cię w te strony?
FAJTŁAPEK
Jak się nazywasz?
ŚNIEŻKA  7
Nazywam się Śnieżka, a wy?
MĄDRALA
Ja, jestem Mądrala, a to Fajtłapek, Smutuś, Zaspałek, Wstydek, Gderek…, a to jest…( Apsik kicha)

ZASPAŁEK

To się zdarza. Usiądź miła.
Pewnie trzeba Ci odpocząć.
Tu się połóż, nakryj kocem.
Pośpij trochę, sen to zdrowie.
ŚNIEŻKA
Nie, dziękuję. Już pospałam.
Wcześniej trochę posprzątałam.
GDEREK(ze złością)
Widać! Wszystko jest odwrotnie.
Gdzie mój kaftan? A gdzie spodnie?
Gdzie mój kubek i talerzyk?
Na swym miejscu nic nie leży.

9
ŚNIEŻKA
Chciałam tylko trochę pomóc.
Jestem sama, nie mam domu.
Macocha kazała mnie zostawić w lesie
Biegłam całą noc, aż wreszcie
napotkałam wasz domek.
SMUTUŚ
Jaka biedna, całkiem sama,
Samiuteńka tak jak palec. (popłakuje)
ZASPAŁEK
Możesz zostać w naszym domku.  8
Nie przeszkadzasz tu nam wcale.
ŚNIEŻKA
Dobrze. Bardzo chętnie.
Dziękuję wam z całego serca.
AKT V

NARRATOR
Od tej chwili dla Śnieżki i dla krasnoludków rozpoczęły się bardzo szczęśliwe dni. Każdego ranka , kiedy krasnoludki wychodziły do kopalni wydobywać brylanty i złoto, dziewczynka sprzątała dom, przygotowywała smakowite obiady, a wieczorami wszyscy beztrosko się bawili
AKT VI
NARRATOR
Śnieżka czuła się bezpieczna i szczęśliwa. Dni mijały spokojnie, aż do nieszczęsnej chwili, gdy zła królowa pewna, że Śnieżka nie żyje- zwróciła się do magicznego zwierciadła:
KRÓLOWA
Lustereczko, lustereczko powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie?  9

ZWIERCIADŁO
Tyś piękna Królowo jak gwiazdy na niebie, ale za siedmioma
10
górami, za siedmioma rzekami jest dom, a w nim siedmiu krasnoludków. Pod dachem tego domu żyje Śnieżka, tysiąc razy piękniejsza od Ciebie. Ona jest najpiękniejsza w całym królestwie.
KRÓLOWA
To Śnieżka żyje!

( krasnoludki leżą na podłodze, Śnieżka się krząta, przygotowuje śniadanie, ukazuje się słońce, pierwszy budzi się Mądrala i przeciąga się)
ŚNIEŻKA
Dzień dobry, Słoneczka
Śniadanie na stole. (krasnoludki chcą usiąść przy stole, ale Śnieżka woła:)
A ręce umyte? (oni się odsuwają i chowają ręce do tyłu)
Pokazujcie, szybciutko! (podchodzą po kolei i pokazują ręce )
Tak myślałam. Oj, brudaski, brudaski. Proszę nie marudzić, tylko umyć się!
(podchodzą niepewnie do wanienki, maczają w wodzie tylko palec…)
SMUTUŚ
Zimna… 10

WSTYDEK
Mokra…

ŚNIEŻKA
Smacznego!

( krasnoludki biorą kilofy i podchodzą po kolei do Śnieżki, by ich pocałowała na pożegnanie)
MĄDRALA
Bywaj, Śnieżko, zostań w domu.
Do kopalni czas nam ruszać.
Nie otwierajże nikomu.
A tym bardziej tu nie wpuszczaj.
SMUTUŚ
Przy krojeniu bądź ostrożna.

11
Albo lepiej nie krój wcale,
Bardzo się skaleczyć można
I to boli niebywale.
PSIK
Ubierz tamten ciepły sweter,  12
Żebyś się nie przeziębiła.
GDEREK(zawstydzony)
Co to, ja tu…tego…chciałem.
…Nie rozmawiaj z nikim obcym. (dogania krasnali)
ŚNIEŻKA
Gmerku, Ty się o mnie martwisz.(macha im na pożegnanie)
(krasnoludki maszerują i śpiewają)
KRASNALE
Hej, ho, hej, ho do pracy by się szło…

AKT VIII

(Śnieżka stoi przy stoliku i wałkuje na małej stolnicy ciasto, słychać muzykę
z kasety, ona nuci sobie piosenkę Królewicza, przed nią stoi ścianka z okienkiem. Na scenie pojawia się Królowa przebrana za wieśniaczkę, podchodzi do okienka i puka. )
ŚNIEŻKA( uchyla okno) 13
Nie mogę tu wpuścić nikogo,
siedmiu karzełków tak mi rozkazało.
WIEŚNIACZKA
Och, jesteś całkiem sama dziecino?
Tych malutkich nie ma?
ŚNIEŻKA
Tak, sama.
WIEŚNIACZKA
Masz więc słuszność. Odchodzę już, ale masz, daruję Ci jedno jabłko,
chyba wolno Ci je przyjąć?

ŚNIEŻKA
Nie, nie mogę niczego przyjąć, karzełkowie mi zabronili
WIEŚNIACZKA
O, jakże zmęczone moje nogi wędrowaniem. Moja śliczna,

12

Mogę trochę wody dostać?
Bo od świtu dokucza mi pragnienie.
ŚNIEŻKA
Spocznij, babciu, już po kubek chyżo lecę.
Wodę świeżą mam ze źródła, dzisiaj braną.
Możeś głodna? Mam owsiankę słodką z mlekiem.
WIEŚNIACZKA
Nie, dziękuję Ci dziecino, tylko wody, ale jabłko przyjmij skowroneczku. To w podzięce za gościnę.
( Śnieżka bierze jabłko, gryzie kawałek …)
ŚNIEŻKA
O, jak mi dziwnie…(upada )
WIEŚNIACZKA ( nachyla się nad Śnieżką…)
Już zbladła twarz, już brak jej tchu…
Ha, ha, ha. tym razem Cię Twoje karły nie obudzą.
Jam jest najpiękniejsza…ha, ha, ha…( wybiega )
( w oddali słychać śpiew krasnoludków)
KRASNALE
Hej, ho, hej, ho, do domu by się szło…itd.
(zbliżają się i otaczają leżącą Śnieżkę)
WSTYDEK
Boże, Śnieżka…co jej się stało?
(próbują ją bezskutecznie cucić ją, płaczą, lamentują…)
GDEREK
To sprawka Królowej. 14
SMUTUŚ
Tym razem ją zabiła.(płacze)
(muzyka z kasety-bardzo smutna )

AKT IX (muzyka)
firaną z falbanami) w rękach ma bukiecik kwiatków. Wchodzą krasnoludki, zdejmują czapki, kładą przy łóżku kwiaty, bardzo dużo kwiatów. Są bardzo smutni, płaczą, wycierają oczy białymi chusteczkami, schylają (Śnieżka leży na łóżku (część skrzyni nakryta piękną, białą głowy)
MĄDRALA
Słyszę tętent kopyt. (na scenie pojawia się Królewicz, prowadzi konia i nuci piosenkę(muzyka z kasety)

13
MĄDRALA
Kimże jesteś Panie?

KRÓLEWICZ (zostawia konia, podbiega do leżącej Śnieżki)
Pytasz mnie, kim jestem jestem.
Lepiej mów, cóż ona?
Czemu tutaj leży?
Chora, czy zemdlona?
Wezwijcie medyka!
O, miłości moja, znalazłem Cię w głuszy.
Śnieżko, zbudź się!

PSIK
Ona cię nie słyszy.
Jabłkiem jadowitym przez wiedźmę zatruta
Odeszła na zawsze.

KRÓLEWICZ
Nie chcę tego słuchać!( potrząsa bezwładną Śnieżką,a potem gładzi jej włosy)
Ona musi żyć jeszcze.
Otwórz oczy, miła.(jeszcze raz nią potrząsa)

SMUTUŚ
Patrzcie, jabłko wypadło!
Śnieżka się zbudziła! (płacze ze szczęścia, krasnoludki radują się i tańczą wkoło Śnieżki i królewicza) 15
ŚNIEŻKA
O, Boże, gdzie ja jestem?

KRÓLEWICZ
Jesteś ze mną , nie lękaj się .Kocham Cię Śnieżko ponad wszystko w świecie.
Chodź ze mną do zamku mojego ojca i zostań moją żoną.

ŚNIEŻKA
A więc , to ty jesteś tym Królewiczem, o którym często śniłam.
Jestem bardzo rada i zgadzam się.
14
KRÓLEWICZ
O, pani! Będę Cię czcił i wielbił ponad wszystko w świecie.

MYŚLIWY
Niechże i ja Państwu życzę
Zdrowia, wszelkiej pomyślności.
Niech nad długim Waszym życiem
Lśni na zawsze blask miłości.
Chcę też prosić, śliczna Pani,
Wybacz, że przez krótką chwilę
W sercu mym czułem wahanie.
Dziś przed Tobą głowę chylę.
Czy wybaczysz mi, o Pani?

ŚNIEŻKA
Oczywiście, zostań z nami.
(królewicz ze Śnieżką trzymają się za ręce, a krasnoludki machają na pożegnanie chusteczkami i rzucają kwiaty wołając:
KRASNALE
Wiwat! Niech żyje Śnieżka! Niech żyje Królewicz!

ŚNIEŻKA
Do widzenia, przyjaciele!

KRASNALE
Do widzenia! Do zobaczenia!

KRÓLEWICZ
Do zobaczenia! Bywajcie! 16

NARRATOR
Wkrótce odbył się ślub Śnieżki i Królewicza. Królowa zaś, gdy usłyszała od magicznego zwierciadła:
„Tyś piękna, królowo, jak gwiazdy na niebie,
lecz- bez obrazy-
młodziutka Śnieżka piękniejsza jest
milion razy od ciebie,
w złości potłukła go i uciekła z pałacu. Piękna Śnieżka żyła zaś ze swoim mężem długo i szczęśliwie, a o zawistnej królowej nikt już więcej nie słyszy

Julian Tuwim
Rzepka

Zasadził dziadek rzepkę w ogrodzie,
Chodził te rzepkę oglądać co dzień.
Wyrosła rzepka jędrna i krzepka,
Schrupać by rzepkę z kawałkiem chlebka!
Więc ciągnie rzepkę dziadek niebożę,
Ciągnie i ciągnie, wyciągnąć nie może!

Zawołał dziadek na pomoc babcię:
„Ja złapię rzepkę, ty za mnie złap się!”
I biedny dziadek z babcią niebogą
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Babcia za dziadka,
Dziadek za rzepkę,
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!

Przyleciał wnuczek, babci się złapał,
Poci się, stęka, aż się zasapał!
Wnuczek za babcię,
Babcia za dziadka,
Dziadek za rzepkę,
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!

Zawołał wnuczek szczeniaczka Mruczka,
Przyleciał Mruczek i ciągnie wnuczka!
Mruczek za wnuczka,
Wnuczek za babcię,
Babcia za dziadka,
Dziadek za rzepkę,
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!

Na kurkę czyhał kotek w ukryciu,
Zaszczekał Mruczek: „Pomóż nam, Kiciu!”
Kicia za Mruczka,
Mruczek za wnuczka,
Wnuczek za babcię,
Babcia za dziadka,
Dziadek za rzepkę,
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!

Więc woła Kicia kurkę z podwórka,
Wnet przyleciała usłużna kurka.
Kurka za Kicię,
Kicia za Mruczka,
Mruczek za wnuczka,
Wnuczek za babcię,
Babcia za dziadka,
Dziadek za rzepkę,
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!

Szła sobie gąska ścieżynką wąską,
Krzyknęła kurka: „Chodź no tu gąsko!”
Gąska za kurkę,
Kurka za Kicię,
Kicia za Mruczka,
Mruczek za wnuczka,
Wnuczek za babcię,
Babcia za dziadka,
Dziadek za rzepkę,
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!

Leciał wysoko bocian-długonos,
„Fruńże tu, boćku, do nas na pomoc!”
Bociek za gąskę,
Gąska za kurkę,
Kurka za Kicię,
Kicia za Mruczka,
Mruczek za wnuczka,
Wnuczek za babcię,
Babcia za dziadka,
Dziadek za rzepkę,
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!

Skakała drogą zielona żabka,
Złapała boćka – rzadka to gradka!
Żabka za boćka,
Bociek za gąskę,
Gąska za kurkę,
Kurka za Kicię,
Kicia za Mruczka,
Mruczek za wnuczka,
Wnuczek za babcię,
Babcia za dziadka,
Dziadek za rzepkę,
A na przyczepkę
Kawka za żabkę
Bo na tę rzepkę
Też miała chrapkę.

Tak się zawzięli, Tak się nadęli,
Ze nagle rzepkę
Trrrach!! – wyciągnęli!
Aż wstyd powiedzieć,
Co było dalej!
Wszyscy na siebie
Poupadali:
Rzepka na dziadka,
Dziadek na babcię,
Babcia na wnuczka,
Wnuczek na Mruczka,
Mruczek na Kicię,
Kicia na kurkę,
Kurka na gąskę,
Gąska na boćka,
Bociek na żabkę,
Żabka na kawkę
I na ostatku
Kawka na trawkę.

Nasze Grupy

grupa niebieska

Grupa
Niebieska

grupa pomarańczowa

Grupa
Pomarańczowa

grupa zielona

Grupa
Zielona

grupa zółta

Grupa
Żłóta

grupa różowa

Grupa
Różowa

Przekierowanie na stronÄ™ Facebook

Przekierowanie na stronÄ™ Instagram